Noworodek

cropped-sam_02981.jpg

Oczywiście każde dziecko jest inne, każdy rodzic też jest inny, inne sytuacje życiowe, możliwości finansowe, warunki zdrowotne… oj można by wymieniać. Dlatego poniższy opis jest bardzo osobisty i na pewno nie u każdego się powtórzy, ale chyba warto poczytać jak inni rodzice widzą swoje dzieci, można coś skopiować na swoje podwórko :)

Tryb dobowy: śpimy 1-2h co 3-4h w nocy (bo godzina na karmienie albo przewijanie lulanie tatusia). Mniej snu ma się w dzień, bo trzeba kiedyś zjeść i chociaż zęby umyć. Jak tatuś wraca do pracy (najczęściej po 2-3 tygodniach, ponieważ ma się bonusowo 2 dni urlopu okazjonalnego i 14 dni ojcowskiego) sensownie jest kiedy mama przejmuje w pełni opiekę nad dzieckiem od północy do 6 rano. A po pracy i od 6 rano do wyjścia z domu tatuś ogarnia dzidziusia w miarę możliwości. W tym czasie mamusia wyjątkowo chętnie pierze, gotuje, sprząta,… śpi… byle tylko oderwać się od małego dziamdziaka. Należy zważyć na to, że po pracy tatuś często pada na dziób nie mniej niż mamusia – trudna sprawa. (p.s. Respekt dla kobiet samotnie wychowujących dzieci… harówka… pół biedy jak zdrowe).

Fakty

  • Dzieciom do ukończenia 3 miesiąca nie podaje się leków (ewentualnie antybiotyki i inne pod ścisłą kontrolą lekarza)
  • Malutkie dzieci mają problem ze zrobieniem kupy bo zamiast się rozluźnić napinają się. Jest to mylone z kolką a wystarczy popodrzucać lekko pupkę itp.
  • Pokarm mamy zawiera przeciwciała odpornościowe tzn jeśli mama ma katar to dziecko pije przeciwciała z mlekiem i kataru nie ma.
  • Przetrwanie 1 miesiąca życia jest dla rodziców najtrudniejsze, potem byle do końca 3 miesiąca, a potem to już jest kumaty człowieczek i jest łatwiej go ogarnąć.
  • Noworodek i mały niemowlak nie umie się przesunąć ani ściągnąć z siebie np. kocyka nawet jeśli się poddusza ! Stąd chyba wszystkie mamy a i niektórzy tatusiowie w nocy w półmroku lampki przypatrują się czy ich latorośl oddycha… stresujący okres…
  • Noworodki często mają bardzo silny odruch ssania – żeby nie przyzwyczajać do smoczka (zresztą smoczka nie umieją ssać, muszą się nauczyć a to trwa) można umyć porządnie ręce i dać possać mały palec.
  • Jeśli trzeba dokarmiać to robi się to dając dzidziusiowi ssać mały palec i wstrzykując powolutku z wyczuciem mleczko bokiem strzykawką (w pierwszych dniach życia jest to obrazowo kilka łyżeczek mleka na raz, później stopniowo do pół małej szklanki i więcej)
  • Podczas pobytu w szpitalu po porodzie warto wypytać o wszystko położne, w tym nauczyć się dobrze przystawiać do piersi (z własnej inicjatywy poprosić o porady laktacyjne, niech położna laktacyjna choć raz zerknie i podpowie). Jeśli są problemy to warto udać się do neurologopedy, który jest w stanie nauczyć dziecko jak ssać prawidłowo.

Drze się

  • sprawdzić pieluchę
  • spróbować nakarmić (w skrajnych przypadkach kładę na tapczan i podaję/wtykam w dziób pierś na leżąco – tylko na chwilę w celu weryfikacji czy che jeść, bo dłuższa chwila = wylanie się zawartości brzucha na tapczan również nosem… tak, z doświadczenia)
  • poszumieć i ponosić (można stanąć w miejscu i się bujać z nogi na nogę w pozycji poziomej lub pionowej – jeśli to bolący brzuszek to lepsza pionowa bo się łatwiej beknie/pierdnie; można pogibać się z nogi na nogę ale po dwa razy na każdą nogę)
  • będzie kupa, trzeba czekać
  • za zimno, za gorąco, inna tragedia…

Drze się mocniej = wiszczy i bordowieje

  • spróbować ponosić energicznie w pionie szumiąc (ale nie za energicznie bo można uszkodzić mózg)
  • spróbować dmuchnąć na dziecko aby się ocknęło z trybu wisk,
  • odłożyć do łóżeczka
  • zostawić na chwilę w łożeczku i samemu się uspokoić, bo może wyczuwa poirytowanie rodzica (dziecko nie zaśnie jeśli boi się o własne życie, taki instynkt samozachowawczy)
  • jeśli to gazy / kolka – może pomóc:
    • noszenie w pionie
    • włączenie suszarki i skierowanie ciepłego strumienia na brzuszek (byle nie za gorący)
    • przyłożenie nagrzanej lekko pieluszki do brzuszka
    • delikatne podrzucanie pupci
    • użycie rurek odgazowujących (ostateczność bo można bardziej zaszkodzić niż pomóc nieumiejętnie stosując)
    • po pierwszym miesiącu lekarz może zalecić leki Infacol i Espumisan (są też jakieś niemieckie silniejsze)
  • inna tragedia – tryb postępowania indywidualny – raz po kwadransie miałam osobiście ochotę dzwonić po karetkę, ale w 17 minucie noszenia z white noisem przeszło jak ręką odjął

Subiektywne fakty

  • Dziecko po urodzeniu tylko je, śpi i brudzi pieluszki.
  • Im mniejszy malec tym więcej śpi – jeśli przejdzie Ci przez myśl, że noworodek jest absorbujący to pomyśl sobie że im starsze dziecko tym mniej śpi i więcej Twojej uwagi wymaga.
  • Dobrze jest opatulać dziecko ściśle ze schowanymi rączkami (moje się nie dało), bo po kilku tygodniach jest okres walenia się rączkami po główce w ciągu snu i wybudzania w środku nocy w ten sposób
  • Noworodek jest uroczy nawet pomimo tego że nie jest uroczy (nie jest kumaty ani trochę, dość beznamiętnie się gapi jeśli już), ale za to uśmiecha się nieświadomie i po prostu jest :)
  • Po kilku tygodniach uśmiecha się już świadomie i powoli zaczyna rechotać, gadać, mówi przeciągłe aaa czy agu (ma się ochotę nagrać kamerą choćby pojedyncze miałknięcie i pochwalić się rodzinie że jakie to super extra osiągnięcie i w ogóle :)

Usypianie

  • Noworodek umie sam zasnąć odłożony do łóżeczka. Problem pojawia się jeśli dziecku się ulewa albo źle się czuje, bo wtedy trzeba je nosić w pionie jak najczęściej. Skutkuje to tym, że dziecko oducza się samodzielnego usypiania i za każdym usypianiem trzeba je nosić na rękach lub bujać w wózku czyli kilka razy w ciągu dnia i może też w ciągu nocy jeśli nie uśnie jedząc. No i lipa, nie wiem co z tym zrobić, bo odłożenie do łóżeczka żeby się wypłakało i zasnęło jest moim zdaniem nieludzkie w stosunku do niekumatego brzdąca.
  • Sprawdzają się odgłosy tzw. white noise, czyli wszelkiego rodzaju szumy. Można znaleść aplikację na telefon. Idealnie uspokaja dziecko. Idealnie jest ją włączyć jeśli ma się gości i dziecko nie da rady jeść czy usnąć – skutecznie zagłuszy odgłosy szeptanych rozmów „obcych” ;)

Lektury, które przeczytałam

  • Tracy Hogg „Język niemowląt” – nie wszystko mi się podoba co radzi ta Pani, ale nie znam lepszej literatury, żeby jako tako ogarnąć temat na początek przygody. Książka zawiera fajne tabelki opisujące o czym świadczą obserwowane objawy u dziecka np. płacz „łełe” znaczy że głodne (czytałam po nocach na kindlu przy karmieniu, bo przed porodem jakoś nie zdawałam sobie sprawy, że trzeba ;)
  • Sears „Rodzicielstwo bliskości” (słyszałam że fajna)
  • Pamela Druckerman „Dzieci w Paryżu nie grymaszą” – to na później takie czytadło sympatyczne
  • Na stronach szpitali są ciekawe poradniki np. https://szpitalmadalinskiego.pl/abcpacjenta/plikidopobrania

Dieta

U mnie obyło się bez problemów. Jeszcze w szpitalu dostałam zupę mleczną, pomidora ze skórką, dżem, wędliny z konserwantami… mąż doniósł jogurt z truskawkami… :P W sumie myślałam, że jak w szpitalu tak karmią to mogę tak jeść, dopiero później doczytałam o kłopotach jakie mają inne mamy po zjedzeniu wspomnianego pomidora ze skórką (w skórce jest substancja która uczula). Trochę ale tylko trochę przytemperowałam apetyt, stąd polecam:

  • zupy typu krupnik, oczywiście nieśmiertelny rosół na indyku (tylko ziele angielskie, listek laurowy, sól i pieprz bez sztucznej kostki czy vegety)
  • marmolada z jabłek do ryżu
  • jabłka gotowane (wystarczy całe jabłko wrzucić do wrzątku i gotować aż pęknie skórka)
  • pierogi z jagodami
  • banany, kiwi
  • serki waniliowe rolmlecz
  • jogurty naturalne
  • kawę zbożową z mlekiem
  • babcine dżemy w zasadzie wszystkie, najsmaczniejsze z truskawkami od sąsiada, wiśniowe nie są polecane ale też jadłam po trochę bo mąż przypadkiem otworzył duży słoik takich na pączki (tych kupionych bym się obawiała jednak, ale jak nie ma babcinych pod ręką to jem dżemy firmy Krokus lub Krakowski Kredens)
  • mięsko pieczone, gotowane
  • ciasto drożdżowe (Uwaga: wydłubać rodzynki bo od tego dziecko ma mega gazy)

Fajna książka http://www.empik.com/jedz-pysznie-razem-z-dzieckiem-makarowska-magdalena,p1066607923,ksiazka-p

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s